Lifestyle

Poniedziałkowy ton

Szczęście od strony naukowej mierzy się zadowoleniem z pracy, ilością sukcesów i ilością uśmiechów na zdjęciach.

Dla mnie to spokój bycia. Że jestem tu i teraz. Życiu nie stawiam warunków.

Nie wymagam, że chcę to i to, jak dziecko. Pokora i rozsądny wybór przynoszą szczęście. Zamiast problemów wolę widzieć wyzwania. A mimo to popełniam błędy, nie wiem wszystkiego i przyznaję, że chcę się uczyć.

Bóg (bóg) byłby katem, gdyby nie pozwolił nam być szczęśliwymi.

Zastanawia mnie to, dlaczego niektórzy ludzie sami sobie wydają zakaz szczęścia. Żaden sportowiec nie okaleczy się przecież przed zawodami, a oni chcą ,,żyć”, nie żyjąc. To doprawdy smutne. Trapi to również Boga (boga), który załamuje ręce nad nadmiarem szczęścia, które u niego zostaje na stanie. Wszyscy ci, którzy znają dobrze Biblię, wiedzą, że Bóg chce przede wszystkim naszego szczęścia a nie męczeństwa.

Trzeba dać mu szansę podać rękę.

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s